niedziela, 14 lutego 2016

Rozdział 8

Jest 1 marca. Po powrocie ze szkoły Cookie i Kaja wzięły swoje dokumenty ze szkoły i poszły z nimi na pocztę, wysłać je do college`u. Na poczcie były o 16:00. Kolejka była jak za PRLu!Tak długa, że musiały stać za bramą! O godzinie 20:00 weszły do budynku, lecz wtedy doszło do jakiejś awarii.
Pękła rura w tamtejszej toalecie i wszyscy przerwali pracę, żeby wezwać hydraulika. Wkrótce cała podłoga w łazience była zalana. Pół godziny później hydraulik zadzwonił, że nie może przyjechać.
Wezwano więc nowego. Ten z kolei przez półtorej godziny stał w korku. Kiedy dotarł okazało się, że zapomniał narzędzi! Przeprosił i powiedział, że pojedzie po nie. Woda tak leciała z rury, że podłoga całej poczty była zalana. Siostry usiadły na ławce znajdującej się w budynku i...zasnęły.
Następnego dnia rano obudziły je jakieś krzyki. Kiedy się ocknęły zauważyły, że woda sięga i prawie do kolan! Szybko opuściły pocztę. Naszczęście ocaliły swoje szkolne dokumenty. Wróciły do domu. Kiedy tam były zegar wybił godzinę 12:00. Dziewczyny, uznały, że nie warto iść już do szkoły. Chwilę później do domu przyszła mama. Siostry opowiedziały jej całą sytuacje. Nie była nanie zbytnio zła. Powiedziała im, że następnego dnia muszą iść do szpitala na zastrzyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz