niedziela, 10 stycznia 2016

Rozdział 1

  Był 1 stycznia 2016 roku.
Kunegunda obudziła się. Przez chwilę nie wiedziała gdzie jest. Była na jakiejś sali.
 Przypomniała sobie, że wczoraj Lucy zorganizowała tu imprezę sylwestrową.
Cookie rozejrzała się po pomieszczeniu. Na podłodze spało dużo ludzi.
Wszędzie były rozrzucone butelki po szampanie, petary i konfetti.
Dziewczyna wstała. Miała na sobie nową, białą sukienkę, która była
oblana napojami i nadawała się tylko do śmieci. Jej rajstopy były całe porwane,
a buty miały połamane obcasy.
    Kunia postanowiła obudzić swoje siostry. Kiedy wszystkie już wstały chciały iść do domu.
-Ej, gdzie jest Maja - zapytała Lucy.  Siostry rozejrzały się, ale nigdzie jej nie było.
Zaczęły jej szukać. Zdziwiły się kiedy weszły do tamtejszej garderoby.
Zastały tam Maję. Siedziała na krześle i przeglądała jakiś magazyn.
Miala na sobie normalne ubrania, a nie te w których przyszła na imprezę.
-O Boże, jak wy wyglądacie!-powiedziała Maja.
-Lepiej powiedz nam czemu masz na sobie inne ubrania niż te w których przyszłaś i gdzie masz swoją suknię - powiedziała protestancko Cookie.
-Wzięłam sobie je na zapas, bo wiedziałam, że suknia może mi się zniszczyć
-Ależ ty mądra...No dobra chodźmy do domu, bo rodzice się wkurzą.
     Dziewczyny dotarły do domu o 14:00. Jak przeczuwały rodzice byli wściekli.
Po półgodzinnej pogadance z nimi każda poszła spać. Jakiś czas potem Cookie wstała.
Włączyła telefon była godzina 17:30, dzień 1 stycznia. 1 stycznia....
Kunegunda przez chwilę myślała, bo ta data coś jej mówiła. Nagle wstała gwałtownie i pognała do pokoju Lucy. Szybko włączyła komputer i czekając na jego uruchomienie nerwowo stukała palcami w biurko.
-Co się dzieje? - zapytała Lucy - Czemu mnie budzisz?
-Dzisiaj  1 stycznia!
-No i co z tego?
-20-stka Dawida!!! Jak mogłam o tym zapomnieć!?
-jak tak cię to jara to powiem ci, że 12 stycznia jakiś typ z 1D ma urodziny.
-Wiem, przecież wiem.
Wtem w drzwiach stanął tata dziewczyn.
-Musicie gadać o tych pedałach?! Nie życzę sobie tego!!!
I wyszedł.
Kunegunda była smutna. Zalogowała się na facebooka i złożyła życzenia Kwiatowi, poczym
przygotowała się do spania i położyła się.
  Następnego dnia rano pierwsza wstała Kaja. Rozpoczęła dzień jak zwykle.
Umyła się, ubrała i podążyła do kuchni. Zjadła śniadanie i zaparzyła sobie kawę.
Później nudziło jej się więc weszła na telefon Cookie. Zobaczyła, że jej siostra
ma nową wiadomość na facebooku. Zobaczyła od kogo i...nie zgadniecie...
Dawid odpisał! Wiadomość nie była wyjątkowa, wyglądała tak:
``Dzięki, będę żył sto lat.``
Cookie!!! Krzyknęła Kaja - Masz nową wiadomość!
-I co z tego? - Odpowiedziała zaspana Kundzia.
-To, że od Dawida!
-Naprawdę? To nie możliwe!
Wtem pan Daniel się wtrącił:
-Jak jeszcze raz usłyszę rozmowę o tym pajacu, albo o innym z tej twojej mafii
to dostaniecie szlaban!!! - krzyknął.
Lucy obudziła się i zapytała:
Czemu tak krzyczycie? Jest dopiero...*sprawdza na telefonie*...9 rano!
-A nie masz dziś prypadkiem pracy na 6:00?-powiedziała Majka.
Wtedy Lucy szybko wstała wciągnęła na siebie pierwsze lepsze getry i na bluzkę od piżamy
włożyła luźną bluzę.
Pognała do łazienki i czesząc się jednocześnie myła zęby. Potem tylko włożyła buty i wybiegła
z domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz