Minęło kilka dni. Dziś siostry wybierają się na imprezę u koleżanki, która kończy 18 lat.
Rano dziewczyny obudziły się o 10:00. Były spóźnione do szkoły więc postanowiły nie przyjść na lekcje. W domu zjadły śniadanie i poszły jeszcze do sklepu po prezent dla koleżanki. Wróciły do domu o 14:00. Szybko coś przekąsiły i ubrały się w imprezowe ciuchy. Za godzinę wyszły. Kiedy dotarły na miejsce nikogo jeszcze nie było. Dały koleżance prezent i poczekały na resztę gości. Za pół godziny zaczęła się impreza. Odbywała się ona w klubie od 18 lat. Siostry świetnie się tam bawiły. Około 21 Lucy wyszła poszła do domu. Miała nocną zmianę w żabce. Podczas imprezy do sióstr zaczęli dzwonić rodzice. One jednak nie odbierały. Wyłączyły telefony i dalej się bawiły. O pół nocy dziewczyny i ch koleżanki:Kaja, Dominika i Halina wyszły.
-Do jutra powiedziała Halina-musze iść.
Ona miała blisko do domu.
-Czym wrócimy?-zapytała Maja.
-Ano właśnie-odpowiedziała Kaja K.-wzięłam samochód Dawida. Chodźcie.
Wzystkie dziewczyny weszły do auta.
-Ja prowadze!-krzyknęła Kaja K.
Przyjaciółki włączyły muzykę na cały regulator, jednak po chwili się sciszyła. Dziewczyny utworzyły szampana i wypiły razem całą butelkę, poczym wyrzuciły ją przez okno.
Była godzina 00:23. Dziewczyny zbliżały się do przejazdu kolejowego. Przejeżdżały przez niego i...
przejeżdżający pociąg wrzucił auto do pobliskiego rowu, kierowca tego nie zauwarzył.
Wszystkie dziewczyny straciły przytomność.
W tym samym czasie Dawid wyszedł z domu, żeby znaleść swoje siostry. Przechodził koło toròw i zobaczył na poboczu w rozbity samochód. Podbiegł do niego i wszedł do środka. Przestraszyło go to co ujrzał. Na siedzeniu kierowcy zobaczył Kaję. Była bardzo staranowana, z głowy i z ust leciała jej krew. Z drugiej strony siedziała Dominika. Była pochlapana krwią, która leciała jej z czoła.
Z tyłu leżał bliźniaczki i Maja. Dawid zadzwonił po karetkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz